czwartek, 11 czerwca 2015

krótko, zwięźle i w obrazkach

Robię sery. Ciężko sfotografować choćby jeden. Na ten przykład ostatni. Przepadł, no przepadł. Nie wiem, jak, kto, kiedy i gdzie... :)
Zostały tylko okruszki...

Brylant.. tuż przed opadnięciem wieczornej mgły.

Dzieci z Bullerbyn... współcześnie :)
(gumofilce przyszły same, może miały ochotę na omlet i mus aroniowy)

A w temacie dzieci... ehhh.. "Mamoooo, mamy nową przyjacióóóóółkęęę!"
Wiejskie dzieci, no cóż.
(przyjaciółka przy najbliższej okazji czmychnęła pod wiatę z drewnem w akompaniamencie mojego odetchnięcia. Nie boję się myszy -swego czasu miałam w domu szczury domowe, ale byłam jej wdzięczna, że nie zaprzyjaźniła się z moimi dziewczynkami na tyle, by zamieszkać w domu. A cztery małe rączki zostały porządnie mydłem wyszorowane. Niemniej jednak przygoda była.)

Zbieram zioła. Tu znalazłam przetacznik leśny.





A tu już w mojej kuchni :))

Zapiecek wygląda podobnie.

Zabrakło zdjęć kózelek. Nadrobię to, aj promys :)

Pozdrawiam słonecznie.

14 komentarzy:

  1. Fajna ta przyjaciółka :))
    Kuchnia piękna i pachnie z niej ziołami mmmm i serem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Masz rację Betsy, pachnie oj pachnie, w tej chwili bzem, do rana jeszcze octem bzowym, a teraz już twarożkiem i serem, bo robią się oba właśnie. A ja latam jak perszing :)

      Usuń
  2. też zbieram zioła ,ale te do picia suszę w suszarce do grzybów..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. suszarka fajna sprawa, owoce też można w niej suszyć. Niestety nie mam, więc korzystam z zapiecka :)
      pozdrówka!

      Usuń
  3. Gdzie przepadł ser, pytam grzecznie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe zaginął pożarty przez moje wygłodniałe dziaciaki

      Usuń
  4. U mnie był czas hodowli mysz... nie myszy, ale mysz... nie boję się ich ale śmierdzi to to!!! Mimo, że codziennie było sprzątane :/ brrrr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt że śmierdzi.
      już dziś chyba bym się nie zdecydowała na takie zwierzątko w domu.

      Usuń
    2. Ja też nie, to jednorazowa ,,przyjemność" nie do powtórzenia :D
      Muszę napisać o kuchni - jest zaje...ta :D

      Usuń
  5. Przepięknie pachnąco serem i ziołami i brylantowo. :)
    Serdecznie gorąco - lato przecież, pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamalinko, cudnie w tej kuchni, aż się czuje te zapachy:) I te kafle białe, i zioła, i ser w ściereczce - fajnie tam macie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wpadam z rewizytą. Rzeczywiście klimatycznie tutaj :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet okruszki sera wyglądają na pyszne :D
    Śliczna masz kuchnie.
    Pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za komentarze! :)