niedziela, 17 maja 2015

bzy bzy czyli: Mucha w grochy #2...

i tym razem na dodatek broszka!
A poza tym:
1. na zapiecku mieszkają znów kurczaki, 9 puszków turla się po wyścielonym siankiem i słomą kartonie.
2. w spiżarce pojawiły się pierwsze słoiki (syrop sosonowy i mniszkowy) a na półeczkach pierwsze ziółka.
3. wczoraj zrobiłam swój debiutancki kozi serek topiony i mniaaaammmm... nie pytajcie, gdzie zdjęcia... w takich momentach nie myśli się o archiwizacji... Poza tym już pracuje Tybuś (grzybek tyb.), a w lodówie zawsze gotowy jogurt domowy smaczny i zdrowy.
4. njusy z zagrody - Brylek nadepnął Perełce na nogę, ale tylko ją przygniótł, więc jest ok; Czaruś zaczyna kumać, o co chodzi z tymi klejnotami, których nie posiada żadna inna koza w stadzie... więc pewnie czas będzie się wkrótce pożegnać...; Jagodzia podskoczyła w hierarchii stada i teraz gnębi nowo przybyłą Czarnuszkę, ach te kozy...; łąka za stodołą jest wreszcie ogrodzona, ma nawet piękna nową bramkę, więc kózie łażą po trawie, dzięki czemu mieszkam w krainie mlekiem (no niestety miodu brak) płynącej, jupi! Zaczynam zatem eksperymentować z serami.
5. poza tym coś się u nas wykluwa i mam podejrzenia, że to może być ospa... więc znów będę uziemiona na kilka tygodni.
6. i na koniec, bardzo dziękuję Skarpecie za wsparcie w zakupie siana i owsa. Mam nadzieję zrewanżować się wkrótce i zrobić w końcu jakieś fanty, co by fundusz ten zasiliły, a i oczy czyjeś i serce ucieszyły :))
<3

Jagodzia i Perełka (jeszcze trawa niewielka)
 Godzina 6 rano - przyłapany na gorącym uczynku...
 Kwoczka :)
 Podczas sprzątania.

Pozdrawiam Was wszystkich ciepło.

10 komentarzy:

  1. Jejku, jak mnie cieszą Twoje wpisy! A ten w szczególności! Pamiętam z dzieciństwa specyficzny zapach kurczaków. A Brylek - dlaczego na gorącym uczynku? Że leży jak panisko? Też bym poleżała...
    I mucha, ach, ta mucha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))
      Przyłapany na tym, że rozbroił kolejne zamknięcie na drzwiach od stodoły (trzecie...), rozdeptał resztkę siana, zrobił ze czy albo cztery koopy i się na samym środku dżemnoł.
      Ale od 2 tygodni na stodole jest zamontowany nowy patent - deska ze sznurkiem zawiązywanym na kokardkę (nie pytaj...to skomplikowane) i sobie z tym Bryluś jakoś nie umi poradzić... może to przez palce.

      Usuń
  2. Ale że ma mało zwinne paluszki chłopak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) dokładnie tak. jakoś mu nie idzie z takimi finezyjnymi węzęłkami i pętęlkami i wogle.

      Usuń
  3. Cieszę się bardzo, ze znalazłaś czas na bloga. Lubię Ciebie czytać
    Kurczaczki prześliczne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) ledwo ledwo z tym czasem, zawsze deficyt.

      Usuń
  4. Śliczna kwoczka.
    Brylek prześmieszny, że taki kombinator.
    Jagodzia pewnie zadowolona, że i ona ma kogo gnębić. Nie miałam pojęcia, że kozy , to takie zołzy.
    Bardzo u Ciebie ciekawie. Mucha wspaniała.

    OdpowiedzUsuń
  5. ale pięknie, stadnie, gromadnie, kwoczo uroczo i w ogóle cudnie wiejsko i sielsko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj. Muszka w grochy powaliła mnie na kolana....A kozy są przeurocze, to moje ulubione zwierzę nie licząc psów i kotów!.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Broszka jest fantastyczna i słyszałam, że bardzo się podoba pewnej pani ;)
    ale u Ciebie cudnie, tyle zwierzątek do kochania :) kurczaczki piękniusie, aż by się przytulić takiego chcialo, pamiętam z dzieciństwa takie kurczaczki, uwielbiałam je tulić :)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję za komentarze! :)